Ze sztambucha i raptularza, czyli Ocalić od zapomnienia : Kielce 1950-2000. Dopisane na marginesie, czyli wydanie II, uzupełnione "Ocalić od zapomnienia : Kielce 1950-2000"
Książka to literacka opowieść, gawęda o Kielcach sprzed lat. To autorskie, nie mające precedensu wśród podobnych wydawnictw wspomnienie miasta z lat 1950-2000, anegdota, a zarazem kapitalny opis przeszłości, historii i obyczajów, wzbogacony bogatym materiałem zdjęciowym, napisany ze swadą językiem gawędziarza, lekkim i przyjemnym w odbiorze, z dużą dozą humoru.- Uzupełnione wydanie, to prawie 350 stron. Wydawca z szacunku dla czytelników zachował teksty z pierwszego wydania z 2021 roku i dodał nowe zdjęcia oraz inne moje opowieści o Kielcach - nigdy dotąd niepublikowane - mówi Ryszard Biskup.
UWAGI:
Oznaczenia odpowiedzialności: Ryszard Biskup.
DOSTĘPNOŚĆ:
Została wypożyczona Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
WYPOŻYCZYŁ:
Na kartę 069765 od dnia 2026-06-11 Wypożyczona, do dnia 2026-07-14
Przeczytaj śmieszne wierszyki i poznaj przygody gąsek, a w mig się nauczysz rozpoznawać kolory!
Teraz quiz nasz się zaczyna - jakiej barwy jest drabina? Albo jaki znany kolor taczki ma jedyne koło? Jaką barwę ma spódnica, którą nosi baletnica? Gdy biel z czernią pomieszamy, jaki kolor otrzymamy? Powiedz zaraz, jaki odcień ma ten pyszny krem na torcie?
UWAGI:
Oznaczenia odpowiedzialności: Tony Wolf ; [tekst Anna Casalis ; tłumaczenie Katarzyna Dmowska].
Mama Gąska uczy dobrych manier Tytuł oryginału: "Mother Goose : good manners"
Dobre maniery! A cóż to takiego? Tym razem Mama Gąska uczy swoje dzieci dobrych manier i grzecznego zachowania podczas sprzątania, kąpieli, przy stole, podczas przechodzenia przez ulicę i w wielu innych sytuacjach. Czy i Wy chcecie się nauczyć dobrych manier?
Mama Gąska uczy dzieci liczyć Tytuł oryginału: "Mother Goose : numbers"
Nauka liczenia z Mamą Gąską będzie dla malców prosta i przyjemna! Patrz! Mama Gąska siedzi na grzędzie. Robi sweterki, bo dzieci przybędzie. Na drutach szyje nowe ubranka : będą gotowe z samego ranka! A mała myszka z koszyczka pilnuje, kiedy pierwsza gąska z jaja się wykluje, Chciała gąski zliczyć. To ci dopiero!Liczy i liczy. Wychodzi... ZERO!
Mama Gąska uczy dzieci literek Tytuł oryginału: "Mother Goose : ABC"
Jak wygląda literka S? Ile ramion ma literka E? Która literka przypomina księżyc, a po której można się wspinać? Każda literka coś nam przypomina! Mama Gąska razem ze swoimi dziećmi nauczy malców literek!
Mama Gąska uczy rozpoznawać kolory Tytuł oryginału: "Mother Goose : colors"
Przeczytaj śmieszne wierszyki i poznaj przygody gąsek, a w mig się nauczysz rozpoznawać kolory! Teraz quiz nasz się zaczyna - jakiej barwy jest drabina? Albo jaki znany kolor taczki ma jedyne koło?Jaką barwę ma spódnica, którą nosi baletnica? Gdy biel z czernią pomieszamy, jaki kolor otrzymamy?Powiedz zaraz, jaki odcień ma ten pyszny krem na torcie?
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Jeśli myślisz, że w Polsce straszą tylko Biała Dama i Rycerz bez Głowy, upiornie się mylisz! Oto koszmarnie zabawny przewodnik po miejscach nawiedzonych i niesamowitych.
Znajdziesz tu mrożące krew w żyłach historie ze wszystkich regionów - od Dolnego Śląska po Suwalszczyznę i od wyspy Wolin po Łańcut. Napotksz duchy rycerzy-rozbójników i króla-pirata, widma z krakowskich krypt, gdańskich kamienic i łódzkich fabryk, czarownice, wampiry, a nawet kosmitów!
Przed tobą barwny korowód zjaw z różnych epok i niezliczone pomysły na upiorne wycieczki.
Ruszaj w drogę - jeśli tylko się odważysz!Dowiecie się, gdzie w Polsce jest największy cmentarz, dlaczego stary Kostrzyn to miasto widmo i skąd się wzięła piramida pod Gołdapią. Odwiedzicie miejsca popularne, takie jak zamek Książ czy Łysa Góra, ale także te mało znane - i poznacie ich niesamowitych mieszkańców."Duchowy przewodnik po Polsce" to barwny korowód zjaw z różnych epok, ciekawostki historyczne, pomysły na upiorne wycieczki, a także podpowiedzi, co ciekawego można zobaczyć w okolicach nawiedzonych miejsc. Ruszaj w drogę - jeśli tylko się odważysz!
UWAGI:
Bibliografia, netografia na stronie 372. Oznaczenia odpowiedzialności: Martyna Skibińska ; ilustrowała Dominika Czerniak-Chojnacka.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Wszystko, co szalone, kiedyś się zaczyna. Dla Niny Rawicz zaczęło się wraz z odczytaniem testamentu po śmierci jej pracodawczyni. Nieoczekiwany spadek i przeprowadzka miały być początkiem nowego życia. Spokojnego i spędzanego na pisaniu. Niestety, ledwie Nina trafia do starego domu koło Ustki, rozpoczyna się czarna seria: awarie, włamanie, trup, demolka i przepychanki z usteckimi stróżami prawa. A to dopiero pierwsza noc! Nim nadchodzi świt, Nina jest główną podejrzaną o morderstwo, jej dom zaś wymaga solidnego remontu. Czy może być gorzej?
Tom 2
Sekret prawie byłego męża
Nie tylko stare domy mają swoje tajemnice - jak się okazuje, prawie byli mężowie też potrafią zaskoczyć. Zwłaszcza gdy padają trupem w sadzie za domem, gdzie nikt się ich nie spodziewał. A poszlaki jasno wskazują na prawie byłą żonę: popularną autorkę kryminałów Agatę Bunc. Na miejscu zbrodni staje sierżant sztabowy Straszewicz, który szybko godzi się z tym, że będzie mieć na głowie nie tylko prokuratora, lecz także trzy pisarki o zdecydowanie za dużej ciekawości: Agatę, Ninę i Zuzę. Każda z nich ma swoje zmartwienia - Zuza nie może się uwolnić od natarczywego wydawcy, Nina musi się zmierzyć z brakiem jakiegokolwiek, a Agata. cóż, ona po prostu musi rozwiązać tę sprawę. Inaczej kolejny kryminał napisze zza krat...
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Czas wolny w PRL. To on w ogóle istniał? A może było go za dużo? Jedno jest pewne: relaks w nieoczywistym świecie minionej epoki to towar nieco wybrakowany.
W latach 50. młodzi odkryli uroki podróżowania autostopem i z książeczką autostopowicza w ręku ruszyli w Polskę. Inni dopiero oswajali się z wolnymi dniami i na wakacje wybierali się z Funduszem Wczasów Pracowniczych, a udany turnus zależał od pomysłowości kaowca. W latach 60., kiedy akurat w ramach czynu społecznego nie trzeba było sprzątać ulic albo budować przedszkola, ludzie gromadzili się w domach przy słuchowisku radiowym "W Jezioranach" albo przed telewizorami, żeby obejrzeć "Bonanzę" lub "Wojnę domową". W latach 70. Polacy chętnie korzystali z wypoczynku na coraz liczniejszych polach campingowych, gdzie z trudem zdobyte namioty sąsiadowały z przyczepami campingowymi Niewiadów. Podczas festynów organizowanych z okazji świąt 22 lipca i 1 maja zajadali się watą cukrową, którą popijali wodą z saturatora. Gdy sprzyjała pogoda korzystali z uroków ogródków działkowych. W wolnych chwilach odwiedzali bibliobusy, kina, kluby prasy i książki czy ośrodki Praktyczna Pani. Młodzież przesiadywała na podwórkowym trzepaku, dziewczynki grały w gumę, chłopcy w kapsle. W latach 80. młodzi ludzie "odkryli" komputer i wideo.
Czas wolny w PRL miał różne oblicza. Jedni zdawali się na to, co proponowały władze. Inni nie pozwalali się zamknąć w sztywnych ramach peerelowskiego "jedynie słusznego" relaksu i płynęli osobnym nurtem.
Książka Wojciecha Przylipiaka to pełen anegdot reportaż o wypoczynku po pracy i szkole, na co dzień i od święta, słowem o wolnych chwilach obywateli w ich ludowej ojczyźnie.
UWAGI:
Bibliografia na stronach 379-382. Oznaczenia odpowiedzialności: Wojciech Przylipiak.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni